18:41

Liftowanie

Kiedyś myślałam, że zrobienie liftu to przecież nic wielkiego...
Wzoruję się na pracy, robię według wzoru. Cóż za filozofia?...

Jednak liftując te kartki JaMajki (dzięki trwającemu wyzwaniu w TDZ) zmieniłam zdanie. Napracowałam się przy tej kartce troszeczkę :)



Dziękuję Marcie i autorkom wyzwania za możliwość zmierzenia się z tym liftem :)







PS. Kwiat znów robiony prawie własnoręcznie ;) z papieru czerpanego Namaste.

Pozdrawiam gorąco :)
A.

2 komentarze:

  1. Śliczna kartka, delikatna, subtelna i elegancka:) Kwiatki robione samodzielnie zawsze podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że wykonując ten lift włożyłaś nie tylko wiele pracy, ale i pasji. Bardzo podoba mi się pasta strukturalna, kompozycja i oczywiście kwiatek. Dziękuję za udział w wyzwaniu TDZ :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!! :) Zawsze dodają skrzydeł :)